AC30208 1 scaled

Od biurka w Primesoft do turniejowej szachownicy


Primesoft Polska był sponsorem głównym Festiwalu Szachowego Arcymistrza Włodzimierza Schmidta. Firma była jednak obecna podczas wydarzenia nie tylko w roli partnera. W IV Memoriale Mistrza Międzynarodowego Zbigniewa Dody przy szachownicy zasiadł Mikołaj Nowak, który na co dzień jest członkiem zespołu Primesoft Polska.

Festiwal Szachowy Arcymistrza Włodzimierza Schmidta połączył sportową rywalizację z upamiętnieniem dwóch zawodników szczególnie ważnych dla historii poznańskich szachów: Włodzimierza Schmidta i Zbigniewa Dody.

W dniach 18–28 lipca w World Trade Center Poznań rozegrano cztery turnieje. Przy szachownicach spotkali się arcymistrzowie, doświadczeni zawodnicy, młode talenty oraz dzieci zdobywające pierwsze doświadczenia turniejowe. Organizatorem wydarzenia był Klub Szachowy Lech Poznań, natomiast Primesoft Polska pełnił funkcję sponsora głównego festiwalu.

Zaangażowanie firmy miało tym razem również bardzo osobisty wymiar. W IV Memoriale Mistrza Międzynarodowego Zbigniewa Dody wystąpił Mikołaj Nowak, pracownik Primesoft Polska, a jednocześnie zawodnik od wielu lat związany z szachami.

Od szkolnych zajęć do poziomu mistrzowskiego

Szachowa historia Mikołaja Nowaka rozpoczęła się w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Na szkolne zajęcia zapisał się za namową kolegi. Początkowo nie traktował gry szczególnie poważnie. Sytuacja zmieniła się, gdy kolega pojechał na zawody i wrócił z pucharem. – To bardzo mnie zmotywowało. Zacząłem ćwiczyć, w końcu pokonałem kolegę i stopniowo piąłem się wyżej – wspomina Mikołaj Nowak.

Jednym z jego pierwszych znaczących sukcesów było zwycięstwo w mistrzostwach Wielkopolski do lat dziewięciu. Kolejne dobre wyniki zachęcały go do dalszej pracy. W wieku 18 lat osiągnął ranking wynoszący około 2400 punktów, a to tylko o 100 mniej niż jest potrzebne do zostania arcymistrzem. Ważną rolę w jego rozwoju odegrali trenerzy, w tym Klaudiusz Urban. Mikołaj podkreśla jednak, że nawet najlepszy szkoleniowiec nie zastąpi samodzielnej pracy. – Nikt nie jest w stanie po prostu wlać wiedzy do głowy. Wszystko trzeba przeanalizować i przepracować samemu – zaznacza.

Szachy wymagają wyborów

Po ukończeniu szkoły Mikołaj zdecydował się skoncentrować na studiach i rozwoju zawodowym. Regularne starty oraz treningi zeszły wówczas na dalszy plan, a jego ranking spadł do około 2300 punktów. Nie oznacza to jednak rezygnacji z ambitnych sportowych celów. Po zakończeniu studiów chce ponownie poświęcać szachom więcej czasu.

– Myślę, że o tytule arcymistrza marzy każdy ambitny szachista. To bardzo trudny cel. Trochę oddaliłem się od swojej najlepszej formy, ale chcę spróbować do niej wrócić. Nie zamierzam się poddawać – mówi. Jak zauważa, szachy na wysokim poziomie trudno traktować wyłącznie jako dodatkowe zajęcie. Osiąganie najlepszych wyników wymaga regularnych treningów, analizowania partii i częstych wyjazdów na turnieje.

Dobry początek to za mało

IV Memoriał Mistrza Międzynarodowego Zbigniewa Dody został rozegrany systemem szwajcarskim. Oznacza to, że w kolejnych rundach zawodnicy mierzyli się z rywalami posiadającymi zbliżony dorobek punktowy. W turnieju wystąpiło 29 szachistów i szachistek, którzy rozegrali po dziewięć partii. Patron zawodów, Zbigniew Doda, należał do najwybitniejszych reprezentantów sekcji szachowej KKS Lech Poznań. Dwukrotnie zdobył mistrzostwo Polski i siedem razy reprezentował kraj podczas olimpiad szachowych.

Mikołaj Nowak przystępował do tegorocznego memoriału z zamiarem utrzymania lub poprawienia swojego rankingu. Początek zawodów był obiecujący. Po czterech dniach sytuacja wyglądała dobrze, jednak druga część rywalizacji okazała się znacznie trudniejsza. – Podjąłem kilka niewłaściwych decyzji w pozycjach, które trzeba było bardzo precyzyjnie ocenić. Moi przeciwnicy robili to lepiej. Pojawiły się również problemy zdrowotne, ale nie chcę się nimi usprawiedliwiać – przyznaje zawodnik reprezentujący na co dzień barwy Klubu Szachowego Lech Poznań.

Jednym z przełomowych momentów była porażka z klubowym kolegą, Andrijem Diaczkiem. Mikołaj grał białymi, które dzięki możliwości wykonania pierwszego ruchu pozwalają narzucić przeciwnikowi własne tempo. Rywal od początku wybrał jednak agresywny sposób gry. – Wiedziałem, że ta partia raczej nie zakończy się remisem. Albo wygram, albo przegram. Przeciwnik zagrał bardzo dobrze i moja porażka była w pełni zasłużona – ocenia.

Ostatecznie zwycięzcą memoriału został Marcin Sieciechowicz, również z Klubu Szachowego Lech Poznań. Zdobył 6,5 punktu, wyprzedzając Andrija Smeryka dzięki zwycięstwu w bezpośrednim pojedynku.

Warunki, które pozwalają skupić się na grze

Mikołaj Nowak bardzo dobrze ocenił organizację zawodów w World Trade Center Poznań. Klimatyzowana sala, cisza i odpowiednie zaplecze zapewniły uczestnikom warunki pozwalające skoncentrować się na rywalizacji.

Ma to szczególne znaczenie w dyscyplinie, w której jedna partia może trwać cztery lub pięć godzin. Niektórzy uczestnicy festiwalu zdecydowali się startować jednocześnie w dwóch grupach, spędzając przy szachownicy nawet osiem godzin dziennie.

– Z zewnątrz szachy mogą nie wyglądać na wyjątkowo wymagające, ale osiem godzin gry to osiem godzin intensywnej pracy umysłowej. Dochodzi do tego stres, ponieważ jeden zły ruch może zaważyć na wszystkim – wyjaśnia Mikołaj.

Szachowe kompetencje przydają się również w pracy

Doświadczenia zdobyte podczas wieloletniej rywalizacji Mikołaj Nowak wykorzystuje także poza turniejami. Szachy rozwijają logiczne myślenie, umiejętność rozpoznawania wzorców i planowania kolejnych działań. Uczą również reagowania na niespodziewane sytuacje. Nawet najlepiej przygotowana strategia może wymagać zmiany, gdy przeciwnik wykona ruch, którego zawodnik wcześniej nie brał pod uwagę.

– Trzeba dostosować swoją strategię do nowej sytuacji. Szachy rozwijają odporność na stres, planowanie oraz przygotowanie na to, co nieprzewidziane – mówi Mikołaj. Są to umiejętności przydatne również w realizacji projektów biznesowych i technologicznych. Analiza wielu możliwych scenariuszy, przewidywanie konsekwencji decyzji oraz gotowość do zmiany pierwotnych założeń stanowią część zarówno turniejowej rywalizacji, jak i codziennej pracy zespołowej.